Jestem bardzo szczęśliwą mamą, to nie ulega wątpliwości. Gorzej jednak, że mam niewiele okazji by czuć się kobieco. Jakoś się nam to wszystko rozchodzi w szwach z M. Mamy minimalnie mało czasu tylko dla siebie nawzajem, a nawet jak się taka chwila nadarzy to nie wiemy co z nią zrobić, albo zwyczajnie brak nam sił...
Martwi mnie to. Kiedyś tak dużo rozmawialiśmy, a dzisiaj jakby zabrakło tematów...
Ponadto obżeram się słodkościami i wrócić do formy ni mogę :/
Eh...