Zbliżają się święta... Nie wiem co w tym roku przyniosą.
Na pewno spędzimy je w większym gronie, tzn. spędzimy je z synem M. i być może którymiś rodzicami. Problem w tym że i jedni i drudzy chcieliby spędzić te święta z nami. Najfajniej byłoby spędzić je w towarzystwie jednych i drugich rodziców. Wtedy bylibyśmy wszyscy szczęśliwi. Niestety póki co warunki na to nie pozwalają, a nie chcę się bawić teraz w szybkie urządzanie dużego pokoju. Takie plany mam na wiosnę, wtedy planuję mieć w pokoju stół z krzesłami i jakoś może by się wszyscy pomieścili.
Z newsów jeszcze tyle, że ex M. straciła pracę, a co za tym idzie, mogą nas czekać kolejne problemy. Jednak póki co nie mam sił i chęci by się tym przejmować na zapas.
Jutro idę na badanie USG, mam nadzieję że wszystko będzie ok.