Nadal nie sypiam za dobrze.
Budzę się z reguły koło 4-tej. Czasem robię coś dla domu (sprzątanie,prasowanie, itp.), właściwie to z reguły, ale nie dzisiaj ;)
Dzisiaj zafarbowałam włosy, nałożyłam na nie maseczkę po farbowaniu, nałożyłam maseczkę na twarz, zrobiłam paznokcie...
W tym całym szaleństwie i pędzie człowiek czasem zapomina o sobie i swoich potrzebach.
Oo...
Jest 6:00. Moje maleństwo się obudziło :)
Idę do niego, jestem taka stęskniona.